wtorek, 1 maja 2007

Rudolf Steiner

Rudolf Steiner stał się dla mnie symbolem ostatecznej unifukacji dwóch światów, pozornie odległych od siebie. Cytując tutaj Ayn Rand z ksiązki "źródło" :
"Roark jest bardzo religijny, widać to po jego budynkach". Cytat idealnie odnosi się do mojej osoby. Steiner zunifukował moje dążenie do ekspansji świadomości z ambicjami odnalezienia nowego języka w architekturze, z dwóch światów, odnóg, dopływów mam teraz jeden nurt.

Świat wokół mnie zaczyna nabierać dużego dynamizmu. Teoretycznie zostałem przyjęty do pracy w jednym z największych biur architektonicznych w okolicy. Oczywiście jest to jakiś uśmiech losu i kredyt zaufania ze strony szefa... co nie zmienia faktu, że jeśli ta teoria odbarwi się w praktykę, to zmieni to koleje mojego życia.

Odkryłem nową metode postrzegania świata. Pielegnuje w sobie świadomość osoby trzeciej, świadomość poza mną, poza światem... obserwatora. Warto mięć taką jedną świadomość, dobrze wytrenowaną by móc się przełączyć, gdy bodźce przeciążają układ nerwowo-emocjonalny.

Moj cel z przed 1.5 roku został dosyć gruntownie wykonany. Zapuściłem głębokie korzenie w pierwiastku ziemskim, pielęgnuje egoizm i materializm. Tylko taka podbudowa daje szanse na szeroko zakrojoną ekspansje w obszarach świadomości - bez utraty kontaktu z tym co rzeczywiste i realne.

Jeśli za rok będe tam gdzie teraz mi się wydaje, to zrobie duży krok na przód.
Amen.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

jestes kotem w butach :)