Rudolf Steiner stał się dla mnie symbolem ostatecznej unifukacji dwóch światów, pozornie odległych od siebie. Cytując tutaj Ayn Rand z ksiązki "źródło" :
"Roark jest bardzo religijny, widać to po jego budynkach". Cytat idealnie odnosi się do mojej osoby. Steiner zunifukował moje dążenie do ekspansji świadomości z ambicjami odnalezienia nowego języka w architekturze, z dwóch światów, odnóg, dopływów mam teraz jeden nurt.
Świat wokół mnie zaczyna nabierać dużego dynamizmu. Teoretycznie zostałem przyjęty do pracy w jednym z największych biur architektonicznych w okolicy. Oczywiście jest to jakiś uśmiech losu i kredyt zaufania ze strony szefa... co nie zmienia faktu, że jeśli ta teoria odbarwi się w praktykę, to zmieni to koleje mojego życia.
Odkryłem nową metode postrzegania świata. Pielegnuje w sobie świadomość osoby trzeciej, świadomość poza mną, poza światem... obserwatora. Warto mięć taką jedną świadomość, dobrze wytrenowaną by móc się przełączyć, gdy bodźce przeciążają układ nerwowo-emocjonalny.
Moj cel z przed 1.5 roku został dosyć gruntownie wykonany. Zapuściłem głębokie korzenie w pierwiastku ziemskim, pielęgnuje egoizm i materializm. Tylko taka podbudowa daje szanse na szeroko zakrojoną ekspansje w obszarach świadomości - bez utraty kontaktu z tym co rzeczywiste i realne.
Jeśli za rok będe tam gdzie teraz mi się wydaje, to zrobie duży krok na przód.
Amen.
"Roark jest bardzo religijny, widać to po jego budynkach". Cytat idealnie odnosi się do mojej osoby. Steiner zunifukował moje dążenie do ekspansji świadomości z ambicjami odnalezienia nowego języka w architekturze, z dwóch światów, odnóg, dopływów mam teraz jeden nurt.
Świat wokół mnie zaczyna nabierać dużego dynamizmu. Teoretycznie zostałem przyjęty do pracy w jednym z największych biur architektonicznych w okolicy. Oczywiście jest to jakiś uśmiech losu i kredyt zaufania ze strony szefa... co nie zmienia faktu, że jeśli ta teoria odbarwi się w praktykę, to zmieni to koleje mojego życia.
Odkryłem nową metode postrzegania świata. Pielegnuje w sobie świadomość osoby trzeciej, świadomość poza mną, poza światem... obserwatora. Warto mięć taką jedną świadomość, dobrze wytrenowaną by móc się przełączyć, gdy bodźce przeciążają układ nerwowo-emocjonalny.
Moj cel z przed 1.5 roku został dosyć gruntownie wykonany. Zapuściłem głębokie korzenie w pierwiastku ziemskim, pielęgnuje egoizm i materializm. Tylko taka podbudowa daje szanse na szeroko zakrojoną ekspansje w obszarach świadomości - bez utraty kontaktu z tym co rzeczywiste i realne.
Jeśli za rok będe tam gdzie teraz mi się wydaje, to zrobie duży krok na przód.
Amen.
1 komentarz:
jestes kotem w butach :)
Prześlij komentarz