poniedziałek, 29 lutego 2016

Chwilę przed śmiercią

Jakie to uczucie, ten moment przed śmiercią? Kiedy sprawy się kończą, w chwili gdy jeszcze można by było zrobić coś. To chyba jak być na łodzi ze złamanym wiosłem, blisko brzegu gdy prąd wciąga ku morzu. Przez chwilę rozbrzmiewa kompulsywna walka o jeszcze chwilę dłużej przy brzegu. Prądy mają czas, poczekają...znoszą ku nieznanym, nieznanemu, nieznanej.

Jakie to uczucie w tej jednej chwili gdy odkładasz złamane wiosło i godzisz się ze swoim losem, gdy nawet palec nie drgnie, powieka łagodnie spoczywa jak baldachim na oku wpatrzonym w dal zawieszony. Wypływasz na szeroką wodę nieznanego, gdzie portem są tylko miejsca gdzie ufasz, że to wszystko się zdarza z wrodzonym sobie nieodkrytym znaczeniem.

Brak komentarzy: