zastanawiałem sie dziś czy ludzie jadąc tramwajem są świadomi przypadkowych dotyków których padają ofiarą dzięki nierównemu torowisku... jadąc samotnie przez tunel przeznaczenia torów... ludzie dotykają się nogami i ramieniami, dłońmi... istna orgia dotyków... zastanawiałem się ilu z tych ludzi czerpie przyjemność z bliskości innych ludzi bawiąc się w odczuwanie owych przypadkowości, skupianiu świadomości na łokciu czy pięcie.
Pamiętam, swego czasu, gdy oaza magiczności w formie TEATRU MROKU co sobota gościła tych którym dotyk obcego człowieka miły, dowiedziałem się, że gdy oczy śpią, świadomość przenosi się w inne miejsca, i tkwi w nich równie silnie jak w głowie gdy oczy rozbudzone. Świadomość w opuszkach palcy działa zupełnie jak spojrzenie, można się komunikować, żartować, odmawiać i akceptować... pod warunkiem ze obie strony kominikuja sie na tej samej plaszczyznie.... konkludujac wiec... watpie by Ci ludzie rozmawiali dzis ze mna ... to byl platoniczny dialog.. czyli monolog... slowny squash.
Ale za to jak czas szybko minął ;-) Uczta dla wyobraźni.
Pamiętam, swego czasu, gdy oaza magiczności w formie TEATRU MROKU co sobota gościła tych którym dotyk obcego człowieka miły, dowiedziałem się, że gdy oczy śpią, świadomość przenosi się w inne miejsca, i tkwi w nich równie silnie jak w głowie gdy oczy rozbudzone. Świadomość w opuszkach palcy działa zupełnie jak spojrzenie, można się komunikować, żartować, odmawiać i akceptować... pod warunkiem ze obie strony kominikuja sie na tej samej plaszczyznie.... konkludujac wiec... watpie by Ci ludzie rozmawiali dzis ze mna ... to byl platoniczny dialog.. czyli monolog... slowny squash.
Ale za to jak czas szybko minął ;-) Uczta dla wyobraźni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz