środa, 30 maja 2007

Ścięty kwiat, umiera po kostki w wodzie... spełniwszy swoje zadanie.

Ptaki ? Najlepiej w klatce, śpiewające na znak, tylko wtedy gdy mamy na to ochotę, najlepiej tylko wybrane melodie. Ptak na wolności swoim śpiewem obraża nas, swoją niezależnością, drwi z naszych pragnień i życzeń, pluje nam w twarz swoim niewzruszonym spokojem gdy rozkazujemy mu śpiewać nasze melodie.
Kwiaty ? Najlepiej zerwane, w pięknym bukiecie, pozbawione duszy i życia, kuszące zapachem śmierci i chwilową atrakcyjnością. Kwiaty są potrzebne przecież nam do pewnych celów... gdy wypełnią swoją powinność moga umrzeć w garnku wody.
Zwierzęta ? Najlepiej gdy za płotem w zoo, obdarte ze swojej dostojności i tajemnicy, niezdolne do obrony, do walki o swoją wolność, zdegradowane do rangi niewolników... najlepiej gdy tresowane, ganiające za swoim ogonem na rozkaz, turlające się, skaczące przez obręcze by zadowolić rządnych rozrywki nas ludzi. Po cóż się narażać, gdy można w trójwymiarowym telewizorze "przeżyć" na wsłasnej skórze kontakt z "siłami natury".
Natura ? Najlepiej w parku, lub ogrodzie botanicznym. Uporządkowana i przewidywalna, uniżona. Wtedy czujemy się dobrze, jak w domu, jesteśmy bezpieczni.

W lesie moi drodzy, zaczyna się inny świat. Schodząc z udeptanych ścieżek, skąd uciekły wszystkie kwiaty i ktore omijaja wszystkie zwierzęta przekracza się niewidzialna barierę, za którą nie ma już regularności i porządku ludzkich spraw. W tym świecie człowiek jest zawsze gościem, choćby dane mu było spędzić reszte życia w tej krainie. Kwiaty mają tu swoje miejsce, swój cel w życiu. Zwierzęta mają swoje sprawy, przemierzając bezkresy lasów goniąc za czymś. Ptaki tutaj śpiewają swoje pieśni, urywając je w dziwnych momentach i nigdy nie wznawiając. Dzikość, wolność. Jakie to okropne miejsce, czuć się pominiętym, nieważnym i niepotrzebnym. Chciało by się zrównać ten świat... drwiący z ludzkiej dominacji, wybudować park, a sarny zapędzić do kojców, gdzie bedą jadły nam z ręki.... jednak to się nie stanie, jesteśmy sami, nie ma innych ludzi, oni zostali na swoich udeptanych trasach. Trwoga, przerażenie, rozpacz - duchy żywego lasu widziane przez oczy maszyny.
W lesie nie ma prostych dróg. Zawsze jednak, można wyjść z lasu...i wrócić do świata obdartego z magii, lecz pełnego rozrywek do niej podobnych, można się nauczyć nie widzieć róznicy.


Brak komentarzy: