Tylko medytacja teraz. Głęboka przytomność i otwarte oczy. Tempo żółwia, zwolnione 10x, 20x tyle ile trzeba, aby życie dało się poczuć, aby wejść z nim w kontakt, poczuć radość z bycia. Wolno, nigdzie się nie śpieszyć, wszak śmierć jest pewna. To niesłychane jak silny jest nawyk zasypiania u mnie, zamykanie oczu, a przecież zamknięte oczy to sygnał by się wylogować, iść spać, nie widzieć. Kiedy chcę tak naprawdę coś dostrzec doświadczyć otworzę szeroko oczy i popatrzę głęboko w sens. patrz ale czuj, otwarte oczy symbolizują świadomość, obecność, widzenie. Otwarte oczy dostrzegają. A gdy sen przychodzi to tylko jako odpoczynek ciała. Dotnij opuszkami łapki kota gdy śpi, jest czujna jak on cały. Kot nie śpi w sensie ludzkim, on oddaje się krótkim drzemkom w trybie 'stand-by' zawsze będąc gotowym do drogi.
nie spałem dzisiaj całą noc, prowadziłem ceremonię widzenia spraw takimi jakimi są. Oto co odkryłem :
#1.
niosłem ze sobą ciężki bagaż ambicji, planów. Nie wiem zupełnie po co mi to? Cały Cohabitat to dziś już dla mnie jeden wielki ciężar. Straciłem serce, straciłem kontakt z tym. Trzeba mi to przebudować lub zostawić. Cohabitat może być drogą by kontaktować się z tym co mnie ożywia. Zamierzam to sprawdzić. Zostawiłem to dzisiaj. Nic nie muszę już robić. Mogę wszystko. Płodna próżnia.
#2.
być pewnym to nie mieć wątpliwości, to dostrzec całkowicie swoją konstytucję, wejść z nią w kontakt, to zaufać, że sprawy mają swój naturalny bieg. Dostrzec w ciszy i spokoju. Po prostu je zobaczyć przez "otwarte oczy". Być pewnym to celować prosto do celu skąpanym w bezmiarze radosnej cierpliwości.
#3.
jestem bezgranicznie samotny. dostrzegam i widzę, że nigdy tego nie zmienię, gdyż ten stan przynależy do pustki mojej świadomości. wzrastam w niej, ładuję, goję rany, wracam do domu. tutaj mam swój dom, dostrzegam to teraz. Tym domem mogę się dzielić, pustką i przestrzenią. Cieszę się.
#4.
Miłość to fala z pra początku, przenika niczym grawitacja wszystkie wymiary. To sposób komunikacji, intergalaktyczny alfabet morsa, internet połączonych serc istot czujących. Uczy zaufania, miłość uczy ufać i być odważnym wobec ognia prawdy.
#1.
niosłem ze sobą ciężki bagaż ambicji, planów. Nie wiem zupełnie po co mi to? Cały Cohabitat to dziś już dla mnie jeden wielki ciężar. Straciłem serce, straciłem kontakt z tym. Trzeba mi to przebudować lub zostawić. Cohabitat może być drogą by kontaktować się z tym co mnie ożywia. Zamierzam to sprawdzić. Zostawiłem to dzisiaj. Nic nie muszę już robić. Mogę wszystko. Płodna próżnia.
#2.
być pewnym to nie mieć wątpliwości, to dostrzec całkowicie swoją konstytucję, wejść z nią w kontakt, to zaufać, że sprawy mają swój naturalny bieg. Dostrzec w ciszy i spokoju. Po prostu je zobaczyć przez "otwarte oczy". Być pewnym to celować prosto do celu skąpanym w bezmiarze radosnej cierpliwości.
#3.
jestem bezgranicznie samotny. dostrzegam i widzę, że nigdy tego nie zmienię, gdyż ten stan przynależy do pustki mojej świadomości. wzrastam w niej, ładuję, goję rany, wracam do domu. tutaj mam swój dom, dostrzegam to teraz. Tym domem mogę się dzielić, pustką i przestrzenią. Cieszę się.
#4.
Miłość to fala z pra początku, przenika niczym grawitacja wszystkie wymiary. To sposób komunikacji, intergalaktyczny alfabet morsa, internet połączonych serc istot czujących. Uczy zaufania, miłość uczy ufać i być odważnym wobec ognia prawdy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz