poniedziałek, 4 lipca 2011

narracja

Co kilka dni budzę się w nowym wszechświecie. Nic nie jest dosłowne. Wir metafor, znaczeń i punktów widzenia. Mistycznie łączyły mi się chwile przejawiania się w ciężkiej pracy z odkryciami prawdziwego piękna innych ludzi. Minął właśnie tydzień, który spędziłem z Marcinem, Agnieszką, Emilką, Jackiem i Konradem.

Czy my tu 'pracowaliśmy na budowie' ? Na którymś poziomie pewnie tak. Godziny, które spędziliśmy rozmawiając przy żywym ogniu, błądząc i śmiejąc się w niebo. Ile w tym wolności! Całe Laskowice jawią mi się co raz mocniej jako portal, w który wszedłem z duszą na ramieniu. Wniknąłem w niego przerażony nieznanym. Budowa była jedynie okazją, kontekstem dla zaistnienia wydarzeń, splotów okoliczności, emocji. Czy jest coś więcej niż TERAZ ? Jakaś fałszywa wydaje mi się ta potrzeba odpoczynku. Odpoczynku od czego ? Czy jestem zmęczony ? To jest właśnie TO... strumień kontinuum. Przepływ bez oporów. Zaakceptuj, pokochaj Pawle.

Laskowice pokazały mi jak być mocno TU i TERAZ. Wszystko wykraczające odparza się jak zaprawa położona na suchą cegłę. Nie istnieję poza TU i TERAZ.

czyżby:P

Brak komentarzy: