Prezent, który dostałem na swoje 27 urodziny... pióro żórawia! Czy można dostać bardziej szamański podarunek ? Po tych wszystkich wysiłkach, przygodach i wyzwaniach pióro znaczy dla mnie tak wiele. Stało się koncentratem tego wszystkiego co zainwestowałem. Paradoksalnie pojawiło się w chwili, gdy zapragnąłem wolności i uwolnienia. Symbolizuje więc też wolność. Idąc w ślad za tą energią dziś sprawiłem sobie wolny dzień. Spałem dłużej, starałem się utrzymywać czystość umysłu i nie myśleć o sprawach, które zwykle zajmują czas mych procesorów. Pozwoliłem sobie błądzić. Rankiem budzę się teraz myślą i emocją przylgnięty do jej ciepłego spojrzenia... pozwoliłem sobie na to by być tam dłużej.Wsiadłem na rower i pojechałem przed siebie, sunąc w kierunku nieokreślonym. Kupiłem sobie coś na ząb i podjadałem zatrzymując się przy drzewach stojących przy szosie. Zajechałem w końcu na małą plażę, gdzie położyłem się w trawie i leżałem tak godzinę. Czułem chłód i gorąco, kujące czubki źdźbeł traw, kręcenie w nosie... płynąłem gdzieś w międzyczasie, nieważki i niedostępny dla wszystkiego. Leżałem a moją jedyną aktywnością było BYCIE świadomym tego, że oto leżę. Proces oczyszczania się z uzależnienia już przyniósł sukces. Przyszłość jest dla mnie znów nieodgadniona, nie muszę się śpieszyć, by gdzieś dobiec... i tak nigdy nie dobiegałem na czas. Przestrzeń i pustka już przybywa. Rosnę w niej i wzrasta coś we mnie.
Odkryłem w sobie nową jakość. Okazuję się dla mnie, że nieprawdą jest, że czeka się na pewne przełomowe wydarzenia, że czeka się na odpowiedni czas lub, że czeka się na kogoś odpowiedniego. Odkryłem, że to kwestia dojrzałości do decyzji o stworzeniu tego czego się pragnie... dojrzałości do procesu stwarzania i gotowości do przyjmowania efektów ubocznych bez utraty skupienia na rdzeniu. Gdy jest się dojrzałym do tego by stwarzać... wszystko się nagle znajduje i proces płynie. A więc chodzi o stwarzanie... ale nieco inne :) To takie stwarzanie, jakby się było narzędziem w rękach czegoś z czym się zgadzasz. Oddajesz siebie i pozwalasz działać tej energii, a ona dba o wszystko. Nagle odkrywasz w sobie instynkt, intuicje i mądrość. Słuchać należy... tej muzyki, co cichutko przygrywa :)
Zasłuchany jestem w tę nutę. Wiosna się zieleni, wzrastają wszystkie rosliny. Płynę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz