system edukacji do wirus zaprojektowany by dekoncentrować, demobilizować i niszczyć kreatywne umysły. Stworzony na założeniu, że uczenie się to proces liniowy, zachodzący podczas kontaktu ze źrodłem informacji. W życiu liczy się umiejętność zastosowania wielu rodzajów inteligencji jednocześnie - podczas gdy przez ponad 10 lat uczą cię specjalizacji w obszarze inteligencji zapamiętywania - proces ten postępuje do tego stopnia, że uważa się iż tzw. SPECJALIŚCI to najwyższy stopień wtajemniczenia. Ja w tym widzę jedynie zaciemnienie, sukcesywne obniżanie potencjału umysłu, zawężanie jego pola świadomości, upadek dialogu i prawdzie twórczej kreatywności. Po zakończeniu procesu biernego zdobywania informacji, mózgi są już tak wyprane, że niezdolne są do ujrzenia pełnego obrazu rzeczy. Wpojono nam postrzeganie rzeczywistości poprzez pryzmat zgromadzonych danych ... po tym wszystkim, prawie nikt nie dostrzega DUŻEJ SKALI "bigger picture", interpołączeń, wszechobecnej współzależności, iluzoryczności wszelkich podziałów. Szkoli się nas jako maszyny do poprawnie wykonywanych zadań i zleceń. To się stało tak kurwa normalne, że niezwykle trudno dostrzec w tym oczywisty absurd i powiązanie przyczynowo-skutkowe. Cały proces nauki wpaja nam podprogowo, że trzeba być malusim trybikiem w maszynie - wykonywać dobrze swoją pracę. Nie ma miejsca na rewolucyjną innowację... gdyż nie toleruje się procesu prób i błędów, indywidualności, odmiennego spojrzenia. "Show must go on" - maszyna wiruje... albo kręcisz się razem z nią, albo zostajesz wymieniony - odpadasz z gry. Próbujesz kręcić się wolniej, złapać swój rytm - zgrzytasz... trzeszczysz...
Tak dokładnie obserwuje to na swoim przykładzie, jak Studia wyniszczają mnie od środka - są mi literalnie po nic - niczego się tam już nie uczę - czysta formalność, czyste marnotrawienie ogromnych ilości ENERGII, czasu i pieniędzy. Boję się zrezygnować ... to byłoby oderwanie się od ściany w pełni. Moje odczucia mówią jasno i klarownie: "Paweł... pierdol szkołe".
1 komentarz:
Howgh! Też nie mogę się zmotywować do obronienia dyplomu.
Prześlij komentarz