i dzieje się znów. To jest jak taniec, jak taniec... słuchać mi trzeba, trzeba mi stać się muzyką i nie walczyć z ciałem, powietrzem... płynąć z tym co gra, palić się w kolorze drewna.Wszystko znów... dzieje się na raz... na raz wszystko się dzieje - tak mi gra... a ja tańczę ryzykując wszystko znów.
1 komentarz:
...czasem czuję się jak kropla tańcząca w ogniu lub iskra pragnąca skrzyć w deszczu...
...poddaję się i widzę, że poprzez grę świateł, iskier, kropel przebija coś czego zaryzykować nie można...
...coś czego nie da się utracić...
...bo ryzykować można tylko tym, czym i tak się nie jest...
Prześlij komentarz