czwartek, 7 maja 2009


jestem obserwującym, nieporuszonym głazem. Na nic smagające mnie codzienne, naprzemienne wiatry, słońce, mrozy, deszcze - jestem swój. By mnie ogrzać potrzeba całego lata. By mnie ostudzić potrzeba całej zimy. Na resztę potrzeba wieczności.

Brak komentarzy: