Rano chciałbym obudzić się w cichym pokoju, muskany porannym światłem... wstać o własnych siłach i ochocie i iść przywitać się z ogrodem... dotknąć drzew i trawy.
O zmierzchu chciałbym zgasić wszelkie oświetlenie i słuchać muzyki sfer ponad mną.
Chciałbym mieć ogromną radość z przyjmowania gości i dzielenia się sposobem w którym żyję.
Wysuwa się zatem jedno z moich marzeń przed szereg... po prostu... mieć swoją chatke blisko natury... z kilkoma pokojami dla gości, wspaniały ogród i las. I przykładem zmieniać świat - biernie. To mnie uspokaja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz