czwartek, 6 września 2007

Szukam stylu.

Szukam stylu... w miejscach o których nawet Ci się nie śni.
Nie zadaje zbyt wielu pytań, zbieram w sobie odwagę by włazić wszędzie tam gdzie otwierają się przede mną nowe drogi. Tak oto tym moim nowym stylem poruszania się znalazłem się w dość ciekawym miejscu. Jestem w trakcie projektowania domu, który jest wszystkim co do tej pory udało mi się wymarzyć nt mieszkania w zgodzie z naturą. Robię projekt dla młodych ludzi z Warszawy, dom ma być zbudowany w przyszłym roku. Wiem przecież, że to zadanie, które mnie wieloktrotnie przerasta ... ale, gdybym nie miał go wykonać nigdy by do tego nie doszło. Podobnymi ścieżkami jakimś zrządzeniem losu codziennie od 8 rano odnajduje swoje ciało w biurze architektonicznym, a o 9 odnajduje swój umysł głęboko pograżony w koncepcji projektu jeszcze innego domku, który zlecono mi wykonać. Wiem... że to zadania przerasta mnie być może jeszcze bardziej niż poprzednie... ale cóż ja mogę, jeśli los tam własnie mnie umieścił - mowy o przypadkach tutaj nie ma. Potykam się jak dziecię, obserwuje uśmieszki pod nosem profesjonalistów... ale robię swoje, mam swoje plany i marzenia... a dziś czuje, że jestem na prostej drodze do ich spełnienia.

1 komentarz:

Unknown pisze...

mówiłam czekaj na los a nie rob z nim wyścigów :) teraz przyszedł dar od niego :* wykorzystaj swoja szanse :)