sobota, 15 września 2007

Ki


Mam to. Ponownie odzyskałem swoją dusze !! Znów wiatr wieje w moje żagle... jakaś ogromna siła pcha mnie do przodu... jedyne co muszę robić to dbać o równowagę...tak, o równowagę... by nie upaść ... by równać kierunki. Być może tak właśnie jest, że człowiek nie jest wioślarzem, lecz sternikiem ... próbując machać wiosłami, przyśpieszając... zawsze zbacza z kierunków swego przeznaczenia. .... To jest dopiero myśl :-)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

jestem z Ciebie dumna :}