czwartek, 19 lipca 2007

Kock i biobudownictwo.


Tak oto, moi drodzy, rozpoczyna się moja namacalna przygoda z budownictwem dawnych wieków, wskrzeszonym w czasach nowych. Tak oto zaczyna się nowy etap mojej świadomej, ukierunkowanej działalności projektowej. Jutro o świcie ruszam do Kocka, celem namacalnego zbadania jednej z pierwszych wspołczesnych konstrukcji słomobeloglinianych, poznania podobnych mi ludzi i nasiąknięcia klimatem budowniczych z pasją. Jadę sam.

Wczoraj otrzymałem maila ktory bardzo mnie ucieszył. Była to odpowiedz na moją prośbe do przedstawiciela projektu Lammas z zachodniej Walii. Budują oni tam ekologiczną wioskę, mini społeczność ludzi, którzy chcą żyć w zgodzie z naturą Ziemii i swoją własną. Zapytałem ich czy nie przyjeli by grupy młodych ludzi z Polski w ramach wolontariatu który planują zorganizować w lecie 2008 roku. Odpowiedź była pozytywna :-) Zatem być może uda się podpatrzeć jak rodzi się idea na planie rzeczywistym, idea która dziś jest słaba, a która za kilkanaście lat obejmie cały świat. Być może uda się przyciągnąć te "zarazki" do Polski. Już dziś staram się o udostępnienie mi materiału filmowego "Ecovillage pioneers" - relacji z całego procesu powstawania inwestycji - który mam zamiar zaprezentować u siebie na uczelni, łącząc z wykładem nt biobudownictwa. Wierze, że to organizacyjnie możliwe. Czeka mnie nieco starań, ale to już szczegóły konstrukcyjne, jak to lubie mówić - idea się liczy :)

Brak komentarzy: