czwartek, 5 kwietnia 2007

New ERA

Powiem szczerze, że czuję się całkiem niekomfortowo pisząc bloga na międzynarodowym serwerze jakim jest google - coś jakbym był daleko od kraju, i od tego miąska które czyta w języku ojczystym. Aaa, whatever.

Nastąpiła przemiana, progres nawet. Rok temu, był czas Cypryski - ciężkie doświadczenia wystrzeliwały do mnie grube, niezniszczalne cumy, przygwożdżając mój idealizm do matki ziemi. Odpłynęła na zawsze pewna część marzeń związana z oświecaniem ludzi. Percepcja świata uległa przewartościowaniu. Dziś widzę go w bardzo konkretny i praktyczny sposób, raczej brak mi sentymentów, i poetycznego spojrzenia. Nie snuję wizji. świat się bardzo zmniejszył w wymiarze czasu. Żyję w punkcie Teraz + Troche.

Pierwiastek Ziemski w małżeństwie z wrodzonym idealizmem dał w wyniku cudowne dziecko - kreatywność, które jak jeszcze nigdy zadmuchała silnym wiatrem w moje żagle - paradoksalnie przybliżając mnie do moich największych ideałów i marzeń. Nie spocznę póki pierwsze samodzielnie energetycznie osiedle, zielone niczym las nie zostanie zbudowane. A, że świat zaczyna mi w tym pomagać - to daje mi do myślenia - to dobra droga - świat chce bym pomógł mu się podnieść z ruiny i rozpaczy.

Praktyczność. Niesłychanie łatwo udało mi się zarobić pierwsze branżowe pieniądze. Wręcz oczy mi się zaświeciły a w nich wszystko to co mogę dzięki tym papierkom osiągnąć. Era która nadeszła nazywa się "INWESTYCJA W SIEBIE" ... inwestuje bardzo duzo czasu we własny rozwój... mam dosyc lotne idee zwiazane z wlasna firma... zobaczymy jak bedzie sie kwestia rozwijac :)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

POWODZENIA! :-)