swiat jest zbyt wielki i potezny by chciec go naprawic.
demony sa zbyt silne by sie znimi mierzyc.
czyzbym zbyt powaznie podchodzil do zycia ? Moze faktycznie gdzies mi uciekl moj luz. Uwierzylem gdzies po drodze w ten pęd i postep... gdzies zaczelo mi sie spieszyc...
Ale nie jestem jeszcze stracony, bo pisze te slowa.
Przytylem. Energia mi przez tylek uciekla.
Moze to czas by rozpoczac jakies zycie duchowe... by sie regenerowac w sankuarium swojego ciala... by wiedziec, by miec swiadomosc ze to wszystko to gra.
demony sa zbyt silne by sie znimi mierzyc.
czyzbym zbyt powaznie podchodzil do zycia ? Moze faktycznie gdzies mi uciekl moj luz. Uwierzylem gdzies po drodze w ten pęd i postep... gdzies zaczelo mi sie spieszyc...
Ale nie jestem jeszcze stracony, bo pisze te slowa.
Przytylem. Energia mi przez tylek uciekla.
Moze to czas by rozpoczac jakies zycie duchowe... by sie regenerowac w sankuarium swojego ciala... by wiedziec, by miec swiadomosc ze to wszystko to gra.
1 komentarz:
no no, mysle ze bylbys bardzo przystojnym ksiedzem...hihih...serio serio:)choc chyba niedokonca o tym mowa:P
Prześlij komentarz