Byłam z grupą ludzi, czekającą na nadejście trąby powietrznej. Wiedzieli o niej wszyscy ludzie, ale tylko my, jako jedyni nie wpadaliśmy w panikę, bo byliśmy na nią przygotowani.Czuliśmy jednak, że musimy zapakować te najbardziej kruche przedmioty, ochronić je. Więc pakowaliśmy porcelanę do dużych plastikowych pudeł. Trąba powietrzna nadeszła i powiedziała: " Ci, którzy nie ulękną się, trwać będą wiecznie, ci, którzy się przestraszą szukać będą drogi ucieczki". Obudziłam się z wrażeniem, że Wielki Duch do mnie przemawiał, i mówił o pokonaniu w sobie lęku, żeby móc go "spotkać" a "porcelana", którą pakowaliśmy była tymi najbardziej kruchymi, delikatnymi i głębokimi rzeczami w nas samych, które trzeba ochronić, bo to są te najcenniejsze miejsca w nas, które mogą ucierpieć przez działanie lęku. Ziarenka miłości.
1 komentarz:
uwielbiam takie sny - przekazy! boskie!
Prześlij komentarz