czwartek, 9 lipca 2009

wieczór 9.07.2009

nawet numer dziś dziwny. 9 + 7+2 + 9 , 9+9+9= 27 = 9
dziś więc jest dzień nr 9, oznaczający ogrom smutku który mnie ogarnął. I witam go we mnie jak starego brata, którego niesłusznie wygnałem. Witam go z pokorą. Przelej się przeze mnie smutku, dotrzyj do krańców, do palcy, do włosów na kresy mej istoty. Oczyść mnie z rdzy, którą się pokryłem. Tym razem będę z Tobą, świadomie przyglądał się temu co robisz ze mną.
Smutku zwiastujesz świt, zwiastujesz wiosnę, koniec mroźnej zimy. Nie ucieknę przed Tobą, jak zwykłem to robić.
Stary bracie, dobrze że jesteś, że wróciłeś.

2 komentarze:

Martyna Bargiel pisze...

Smutki też muszą mieć swoją przestrzeń i czas, aby zaistnieć. Tym lepiej jest im ją bez oporów udostępniać.

Czytam:)
LFK

Noaidi pisze...

Heeej LFK :) Miło Cię tu widzieć!
Bardzo szkoda, że urwał nam się kontakt. Pisałem do Ciebie maile, nie wiem czy dotarły.

Pozdrawiam Cię :)

PT