poniedziałek, 13 lipca 2009

po raz pierwszy.

Oto jest mój mały sukces, mój mały "pierwszy raz". Oto zdjęcia realizowanego domu, który zaprojektowałem dla Dominiki i Marcina. Śmiesznie łaskoczące uczucie, zdać sobię sprawę, że nad każdym oknem, schodkiem, drzwiami, właściwie centymetrem...kiedyś myślałem i kształtowałem to w głowie - a teraz przybiera postać materialną. Dom miał być początkowo z glinosłomy - ale inwestor zmienił technologię - pozostawiają architekturę bez zmian. Z dawnych materiałów pozostaną tynki gliniane.
Miło też usłyszeć od przyszłych mieszkańców takie słowa:
suporeks wygląda mało rewelacyjnie, ale kochany za te okna do końca życia będę twoją dłużniczką
Słuchaj, dom mi się cały podoba jest super. Jest idealnie szyty na miarę. Wiesz jak patrzę na domy innych, na zbędne korytarze i pomieszczenia nie tu gdzie tzreba. U nas jest wszystko na miejscu nic bym w nim nie zmieniła, także to nie tylko okna, ale np. ta przestrzeń w salonie

Od NowaChelmza

Od NowaChelmza

Od NowaChelmza

1 komentarz:

Martyna Bargiel pisze...

Nie urwał się, jak zwykle hibernuje sobie spokojnie, abym znów mogła zaskoczyć Cię telefonem. Myślę że całkowity zanik mu nie grozi. Mejle dotarły, tak, ale teraz to ja muszę pozbierać treści aby Ci je przedstawić. Jestem pełna podziwu dla domu, zostałeś ojcem:)
LFK