"Obawiam się że masz zadatki na autokratę jak Janusz .Postępujecie dość podobnie. Wszystko przy orderach "ja" "moje" "po mojemu"
"rośnie ci ego"
"moment i staniesz się arogancki"
"współpraca, kolego to nie polega na tym, że objawiasz światu swoje wizje i będziesz oczekiwał że świat się na tym pozna i pójdzie drogą prawdy współpraca to współtworzenie, niekiedy kompromisy"
"rośnie ci ego"
"moment i staniesz się arogancki"
"współpraca, kolego to nie polega na tym, że objawiasz światu swoje wizje i będziesz oczekiwał że świat się na tym pozna i pójdzie drogą prawdy współpraca to współtworzenie, niekiedy kompromisy"
R.B.
---------------------
Cóż... poczytałem trochę o tych mądrych słowach, typu autokrata - i faktycznie nim jestem. Zastanowiłem się głębiej, by z działań podświadomych uczynić świadome, dlaczego ? Szybko stało się dla mnie jasne, że prawdziwa demokracja ma w swoich korzeniach prawdziwa autokrację czy to osobową czy grupową - pojawia się osoba lub grupa, która definiuje nowy, bezkompromisowy model, który wdraża i puszcza w ruch. Demokracja zaczyna się trochę później, kiedy osoby pierwotnie zgodne z duchem ruchu chcą wprowadzić innowacje i działać w sposób twórczy dla dobra swojego i współkompanów.
I tylko utwierdziłęm się, że moja metoda pracy jest słuszna - tak jestem autokratą. Domokracja nie sprawdza się wszędzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz