sobota, 17 listopada 2007

opisać marzenia, znaczy dać im pierwszą namacalną forme - kokon z których rozpoczną swoje życie.

Trzeba się jakoś zmotywować ;-)
Widzę to tak... póki co trzeba skończyć studia. Formalność... ale nie przeskocze tego... więc zostaje zaakceptować. Mam prace w biurze - dzięki niej zdobęde dużo doświaadczenia i moc wpisów do CV. Zaraz po studiach, spróbuje zdać egzamin na uprawnienia architekta... i wtedy wyjadę do Szwecji na 2-3 lata, popracować w Sztokholmie... mam tam tą możliwość i chcę ją wykorzystać. Bedę żył skromnie odkładając pieniążki. Po powrocie kupię z 10 ha ziemi, gdzieś zabitej dechami wiosce, zbuduję ośrodek agroturystyczny, posadzę las i dziki ogród, stworzę po swojemu teatr mroku - bazę dla refleksji i twórczości - realizowania potencjałów człowieczych.. będzie się tam organizować wspólne muzykowanie, malowanie etc... czas zwolni i ludzie zaczną czuć potrzebe nawiązania kontaktu z przyrodą. Postaram się by ośrodek przyniósł mi trochę zysku, wystarczy by siebie i mnie utrzymał, nie zależy mi na opływaniu w dostatki ... od czasu do czasu będe projektował ekologiczne domy, osiedla, wioski... po swojemu, ustalając terminy. Człowiek nie powinien byc nigdy uzalezniony od jednego zrodla dochodu, bo przestaje tworzyc, a zaczyna produkowac...
Bede prowadzil spokojnie zycie, na zasadach ktore sam sobie ustale, posrod pieknej przyrody i wspanialych ludzi ktorzy zechca do mojego zakątka wracać... cześć z nich stanie sie moimi przyjaciółmi, którzy zawsze bedą mile widziani jako moi goście... w moim domu. Dom będzie cichy, wręcz głuchy - jak środek lasu w niedzielę, skrojony na miarę człowieczą, niewielki i przytulny... i co najważniejsze - ciepły. Jedno okno będzie siedziskiem, punktem widokowym... gdzie będzie mozna usiasc we dwójkę i obserwować zimą przyrodę... cały domek będzie prawie niewidoczny w krajobrazie... wspaniale przedłuzając jego rzeźbę i linię... marzy mi się by to miejsce było natchnięte życiem - tak jak żyje przyroda- by mogło żyć samo z siebie, życiem samopodtrzymmującym się... wierzę mocno, jestem przekonany, że uda mi się to ;-) To marzenie będzie od teraz moim najważniejszym... bo do realizacji nie muszę się spieszyc...
:-)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

zawsze trwam przy tobie i teraz tez, masz piekne marzenia, twoje pomysly to czysty skarb, jak ty to robisz i skad bierzesz, nie wiem, ale wiem ze ludzie tacy jak ty to na swiecie wyjatki, warto miec takich przyjaciol, dla samego posiadania. nie wiem czy sie ze mna zgodzisz, moze kiedys;) mocno zaciskam garscie;)